środa, 19 listopada 2014

Kotek!!!!

Kilka dni temu "Ojciec Dzieciom" przyszedł i zakomunikował, że Miłosz musi nauczyć się jakiegoś wiersza. Jakiego, nie ważne. Ma sobie jakiś wybrać i go w przedszkolu wyrecytować. Miłosz wiersz początkowo zbojkotował całkowicie. Po czasie, w trakcie przeglądania książki i odrzuceniu wszystkich ewentualności. Młodszy Syn wybrał "Kotka" Juliana Tuwima i właśnie dzisiaj go wyrecytował na IV -tym Konkursie Recytatorskim.
 Święto było w trolowni bo dzięki temu, że Syn miał występ i jednocześnie kot miał umówioną wizytę u "kotologa" miałam urlop i ogarniałam całą bandę.
 Kot, w którego wcielił się Miłek okazał się rewelacyjny! Nie chwaląc się oczywiście :) Natomiast kot sierściuch zaliczył kastrację i biedny chodzi taki chwiejny, wpadający na ścianę i nie umiejący podskoczyć na parapet. Jakimś sposobem tylne łapki odmawiają mu posłuszeństwa. A tak na poważnie to bidulek taki, szkoda mi go ale jest to konieczność i mam nadzieję, że pozbędziemy się tego uporczywego zapaszku z domu.

 Kot Miłosz