poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Porządki...

Odkąd moje Trole są szkolno-przedszkolne mój rok zaczyna się i kończy tak jak rok szkolny. I ten początek września a koniec sierpnia daje mi moc by przerzucić dom do góry nogami. Sprzątam, układam, wyrzucam, myję, robię miejsca w szafach, na szafach, pod szafami. Wyrzucam sentymentalne malunki robotów bez rąk i nóg, naklejki, guziki, pióra, zaschłe kasztany z zeszłego roku. Robię miejsce na nowe. I choć wiem, że wrzesień oskubie mnie z resztek wolnego czasu to czekam na niego i ciesze się na "nowe". Starszy zaczyna drugą klasę. Młodszy, starszaki. Mąż, działalność a ja postaram się połapać te wszystkie sznurki by się nie pogubiły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz